
Do pracy wykorzystałam, tak jak poprzednio czysty len.....jest świetny, nieregularna i lekko szorstka nić daje efekt lekko zgrzebny, przaśny.
A połączenie koloru lnu naturalnego z bielonym dodaje świeżości.
Już wcześniej obiecywałam jesienne klimaty....więc proszę oto jest....
Początkowo miała to być ozdoba poduszki na podnóżek, ale ostatecznie skończy chyba jako serwetka ( może być lekko niewygodny dla nóg :))
Jest trochę nierówna, może też trochę nieudolna, bo wykonana z głowy, improwizowana ( oj następnym razem chyba rozrysuję sobie, bo ostro się namęczyłam w gubieniu oczek żeby wszystko pasowało) i żeby wyszło dwuwarstwowo, tak jak sobie założyłam.
A co wyszło, to wyszło.......
A, że nie może być jesieni bez fioletów i jesiennych kwiatów, pozdrawiam Was tym jesiennym bukietem z Marcinków :)
Bosko jest usłyszeć tyle dobrego. Słów pochwały i zachęty.....Dziękuje, że jesteście :)
Marta.
Serwetka jest śliczna :) I właśnie ta zgrzebność daje jej niepowtarzalnego uroku! Jeszcze nie próbowałam dziergania z lnu, ale kusi mnie :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się, nie wszystko musi być wymuskane :)
UsuńChoć nie do wszystkiego to pasuje.
Wooow, to Ty Marta robisz serwetki na oko? Bez wzoru?
OdpowiedzUsuńA krochmaliłaś już te lniane serwetki? Jak to się zachowuje?
One nie potrzebują krochmalu ( tak mi się wydaje) sama nić jest dość sztywna, choć w gotowym wyrobie plastyczna.
UsuńNie próbowałam jednak z krochmalem.
Myślę, że po wykrochmaleniu faktycznie można by nadać jej jeszcze sztywniejszą i bardziej regularną formę.
Może musiałabym spróbować.
Olu musisz spróbować, bo efekt jest fajny :)
Dzisiaj kupiłam len, zrobię podkładki :)
UsuńAle fajnie, już jestem ciekawa jakie ładne wyjdą, pewnie masz większa wprawę niż ja.
UsuńNo ale ja to jeszcze się rozkręcę :))))
Fajnie, ze użyłaś lnu. Ja tez do wykończenia moich kapturków wykorzystałam taki sznureczek i to daje super efekt. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńTak ten sznureczek jest bardzo fajny :)
UsuńJkaie one piękne talenciara z ciebie takie kolory dla mnie są naj naj naj buziaki ślę Maria
OdpowiedzUsuńDzięki, ja właśnie też taki kolory lubię :), od małego :)
Usuńsliczna !
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie połączenie kolorków....serwetka jest śliczna ...taka jesienna :)
OdpowiedzUsuńWyszło pięknie a do tego ta natura:)
OdpowiedzUsuńWłaśnie taka ma swój urok i jest niepowtarzalna;)Ja korzystam raczej że schematów,chociaż w trakcie robótki często coś zmieniam.Nigdy sama nie rozrysowywałam samodzielnie schematu.Wolę gotowce;)
OdpowiedzUsuńJa też nigdy nie rozrysowywałam, ale miałam na myśli raczej taki policzenie oczek,żeby wszystko się zgadzało :)
Usuńlniana... ciekawa - bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńfajna serwetka
OdpowiedzUsuńserwetka jest śliczna:)
OdpowiedzUsuńPomysłowa, len zawsze uważałam za twardą nitkę, a tu proszę jakie cudo pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńJest twardy, ale w wyrobie całkiem fajny :)
UsuńPiękna serwetka!
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńDla mnie takie serwetki to już zbyt skomplikowane wyzwanie. Podoba mi się, że jest z lnu. Mam nawet szpulę lnu w szufladzie...., ale się nie podejmę. ;))
OdpowiedzUsuńuściski przesyłam!
dominika
Oj tam, oj tam, wcale nie skomplikowane :) Dałabyś radę 100% :)
UsuńPrześliczne serwetki, w fantastycznych kolorach :D
OdpowiedzUsuńDołącze do grona zachwyconych - śliczna:)))
OdpowiedzUsuńŚliczna serwetka. Podziwiam, bo sama zaczynam się uczyć dziergania. Pozdrowienia.
OdpowiedzUsuńSzybko Ci ta nauka pójdzie :)
UsuńDzierganie uzależnia, ja jestem na to najlepszym przykładem :) Gratulacje za wydzierganie serwetki z głowy - jest piękna :)
OdpowiedzUsuńUzależnia......już myślę co następne :)
UsuńSuper to wygląda, ta zgrzebność dodaje serwetce tylko uroku :)
OdpowiedzUsuńKiedyś coś udziergałam ze sznurka konopnego, gdzieś tam tkwi pod warstwami farby to coś ;) Podziwiam też za wzór z głowy, bardzo mi się podoba :)
Ja też się dziwię, że przy takim wymyślaniu coś z tego wyszło :)
OdpowiedzUsuńWitam Cię u siebie na blogu, jest mi miło poznać osobę z artystyczną duszą i mającą pasję dzielenia się z innymi. Mam nadzieję że nie raz do siebie klikniemy ;))
OdpowiedzUsuńSerwetka fajnie się prezentuje w tych dwóch kolorach ;))
Śliczne...
OdpowiedzUsuńWiesz, że zawsze jak złapie oddech na chwilkę by poodwiedzać blogi to tu sie czas zatrzymuje. Te koronki na masach i ceramice to bajka, ale jak widzę koronkowe dzieganie szydełkiem, to aż mam takie w środku zatykające wzruszenie na wspomnienia najlepszych lat :) :) :)
OdpowiedzUsuńCUDNE