
Dzisiaj trochę o projektowaniu....
Decyzja była bardzo prosta...aby zmienić pokój dziewczynki w pokój nastolatki.
Do tego celu nie potrzeba wielkich nakładów gotówki, ani pracy.
Pokój mojej córki wyglądał, jak na malucha przystało.....jak bombonierka...czyli był różowy :)
No może nie do końca, bo wykładzina była niebieska, ale też dodatki były kolorowe z przewagą różowego. I coś z tym należało zrobić, bo córcia dorosła :)
Oczywiście meble zostają.
Postanowiłyśmy przemalować pokój i zmienić dodatki, więc zmiana nie jest radykalna, a jednak....
Ściany z różowych stały się szaro-grafitowe, a dodatki bardziej stonowane, a może bardziej w stylu nastolatki ?
Kilka różowych elementów rozświetliło wnętrze, a uszyta przeze mnie poducha przy ścianie dodała nowoczesności.
Miśki zostały....bo kto chciałby się ich pozbywać :)))
W przypadku pokoju dziecięcego (czy młodzieżowego, jak w tym przypadku), gdzie nie chowamy pościeli na dzień, należy pomyśleć, aby była kolorowa i raczej zgrana z wnętrzem.
Można potraktować ją jako dodatkowy element dekoracyjny.


Tak, więc powstał nowy pokój, który zadowolił i mamę i córkę.
A tak wyglądało to wcześniej ( niestety zachowało się tylko jedno zdjęcie), te koszyczki też były modyfikowane własnoręcznie :)
Przy różowych ścianach wszystko fajnie grało.
No i znowu zrobił mi się post o modyfikacjach....cóż tak już po prostu mam, że ciągle coś zmieniam i przerabiam :)........i to jeszcze nie koniec, możecie być tego pewni (-ne) :))))
fajna metamorfoza ,a z dziewczynakmi tak bywa ,że wysrastaja z różu ;)
OdpowiedzUsuńPiękna przemiana:) Zdolna mama to skarb!
OdpowiedzUsuńMiśków w żadnym wypadku nie należy się pozbywać:) Piękna przeróbka, genialny kolor ścian :)
OdpowiedzUsuńAleż fantastyczna robota!Niewielkimi środkami jak napisałaś,a jest świeżo,ślicznie,fajne detale, po prostu - bardzo mi się podoba:)
OdpowiedzUsuńCiekawie zmieniasz otoczenie. Bardzo ładny pokój.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Lubię właśnie takie metamorfozy, gdy kieszeń zmian nie odczuwa zbyt boleśnie a jest autorsko i z pomysłem jak u Ciebie. A to sztuka znaleźć z nastolatką jedną drogę do celu. Ja właśnie szukam takiej z moim 10-latkiem. Łatwo nie jest, bo uparty jak Mama. ;))
OdpowiedzUsuńNo z chłopcami może być gorzej :(
UsuńŻyczę cierpliwości :)
Gdybym była nastolatką to taki pokój na bank chciałabym mieć :)
OdpowiedzUsuńPięknie i ekonomicznie :) Świetnie sobie poradziłyście z tematem :)))
OdpowiedzUsuńNie ma jak dobre pomysły przy wszelkich zmianach...Fajnie wyszło....Pozdrawiam pa....
OdpowiedzUsuńUroczo i praktycznie - super :)
OdpowiedzUsuńŚliczny pokoik:)
OdpowiedzUsuńMetamorfoza pokoiku bardzo udana:) Elegancko, dziewczęco i z gustem. Pozdrawiam cieplutko. Ania
OdpowiedzUsuńpokoik cudnie wyszedł pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńPomysłowo to zrobiłaś, praktyczne wykorzystanie i mamy efekt , pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńDziewczyny, dzięki jeszcze raz za wszystkie miłe słowa, cieszę się ogromnie ,że do mnie zaglądacie i piszecie :)
OdpowiedzUsuńSorrrki, że tym razem odpowiadam hurtowo, ale jakoś nie wyrabiam się ostatnio, a i jesień nastraja mnie tak nostalgicznie, że energia gdzieś ucieka.
Pozdrawiam Was wszystkie gorąco, choć deszczowo i do usłyszenia :)
Marta
świetna aranżacja! Ja coraz bardziej lubię szare ściany!!!
OdpowiedzUsuńPokoik wygląda pięknie - przytulnie.
OdpowiedzUsuń